Długiej przerwy od malowania nawet nie ma co komentować. Na początek zabrałem się za rozgrzebane jeszcze w zeszłym roku "robaczki"...

Długiej przerwy od malowania nawet nie ma co komentować. Na początek zabrałem się za rozgrzebane jeszcze w zeszłym roku "robaczki" czyli Widma (wraith) do Necronów. Górę pomalowałem aerografem w ramach wprawki do tego narzędzia a wykończenie klasycznie, pędzlem.
Fajna odskocznia od zielonoskórych. Motyw kolorystyczny zerżnięty z internetów, występuje pod nazwą "awaken" lub "przebudzeni". Pustynny motyw zamierzony, tak wyobrażam sobie swoją armię Necronów, która mam nadzieję - dla dobra portfela i niepomalowanych orków - nigdy nie powstanie ;)




Następnie wróciłem do klasyki, czyli orkasy fantasy. Gorbad Ironclaw czekał w pudełku kilka lat na swoją kolej, ale oto melduje się gotowy do wejścia na stół jako generał armii. Na początku nie zamierzałem malować go aż tak podobnie do podręcznikowego wzoru, ale w końcu czerwień wygrała z metaliczną nijakością. Decyzja o tyle trudna, że to ma być motyw przewodni do całego oddziału Czarnych Orków. Padło na czerwony bo strasznie mi przypasował w 40-stkowej wersji zielonoskórych. Widać jak coś mi podpasuje, to ciężko zmienić...





Dalszy plan to kilka innych niedokończonych modeli a następnie urodzinowe prezenty z zeszłego roku :) Wymagają trochę wprawy, więc na rozgrzewkę poszły prostsze modele.

Progres w malowaniu orków zaskoczył zarówno mnie jak i znajomych. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o zdjęciach, są po pierwsze słabs...

Progres w malowaniu orków zaskoczył zarówno mnie jak i znajomych. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o zdjęciach, są po pierwsze słabsze niż poprzednie, po drugie namiot bezcieniowy jest jednak za mały i kilka fotek zrobiłem bezpośrednio na stole:


Namiot 40cm jest spoko dla pojedynczych figurek i od biedy dla dziesiątki piechoty na małych podstawkach czy trzech motorów. Ciężarówka ledwo się mieści a o oddziale motorów czy kilku pojazdach trzeba zapomnieć. Pewnie trzeba będzie rozejrzeć się za większym bo na szczęście to ustrojstwo składa się prawie na płasko i nie zajmuje dużo miejsca.

Kreatywne miejsce pracy wygląda często tak:


Czas na bohaterów posta: skończyłem 10 warbike'ów, które są moją podstawową ekipą do Kill Team. W sobotę mieliśmy fajne spotkanie w szerszym gronie w Wargamerze i chłopaki mieli okazję zagrać przeciwko Eldarom, Necronom i Grey Marines - Space Marines w unikalnych niepomalowanych pancerzach ;) Wyniki (9 Warbikers + Nob on warbike with big choppa):
  • vs Eldar - porażka 1:5 (misja 1 "Forward push")
  • vs Necron - remis 3:3 (misja 1 "Forward push")
  • vs Space Marines - wygrana 7:0 (misja 3 "Head hunt")
Jest progres, ponieważ z Necronami wczesniej przegrałem wysoko, a teraz nawiązałem równą walkę. Doświadczenie robi swoje... skoncentrowałem ogień na pretorianach a kompletnie zignorowałem Tomb Blades, które nie są wcale takie straszne. Od zwycięstwa dzieliła mnie... liderka orków. Po stracie 50% uciekają co turę w ilościach hurtowych. W 5 turze w której kończyliśmy rozgrywkę ostał mi się jeden motor i on uratował wynik.

Z Eldarami pierwszy mecz, więc tu zabrakło rozpoznania co bije, co strzela, czego unikać, do czego pędzić... Następnym razem będzie lepiej.

Ze Space Marines klasyka. W takim zestawieniu jak kolega gra ciężko im coś ugrać w Kill Team (bez względu na fatalne rzuty dowodzącego - np. 7 jedynek pod rząd na różne rzuty gdzieś w środku 2 czy 3 tury...)



W ramach wyzwania na malowanie dokończyłem również 3 kopty z 9 posiadanych, więc już 6 jest gotowych do walki. Ostatnie 3 pewnie na dniach i cały oddział będzie mógł z resztą pomalowanych modeli występować na paradzie.





Na koniec zdjęcie rodzinne. Do wiosny nie będzie na tej półce szarości! :)





Skończony oddział do Kill Team prezentuje się zacnie. Obecna wersja rozpiski to 10 Boyz z Nobem i rakietnicą podróżujący w ciężarówce i 4 m...

Skończony oddział do Kill Team prezentuje się zacnie.
Obecna wersja rozpiski to 10 Boyz z Nobem i rakietnicą podróżujący w ciężarówce i 4 motory. Z czasem do oddziału dołączy inny Nobek, który będzie miał odpowiednie uzbrojenie ale na razie wystarczy taki.

Zabieram się za motory które w końcu przyjechały i zastąpią w docelowej rozpisce piechotę.

Była również zabawa w fotografowanie. Progres minimalny jest, ale dalej nie wychodzą tak jakbym chciał. Natomiast edycja RAWów w porównaniu z JPGami to inny świat i samo to daje niezłego kopa jakościowego. Mam jednak wrażenie że te fotki na trybie auto byłyby nie gorsze a może nawet lepsze ;)





Poniżej reszta Kill Teamowego oddziału, motory i Trukk.


Przy okazji obfociłem też Warbossa i pozostałe ciężarówki żeby wesoła pomalowana gromadka była w komplecie.






A na koniec WiP, to będzie drugi oddział do Kill Team. Uwielbiam ten format bo kupując 2-3 pudełka mogę pobawić się armiami których normalnie bym raczej nie skompletował. Bardzo możliwe że po Necornach przyjdzie kolej na jeszcze jakiś Xenosów - bo chyba taki los w WH40K mi pisany. Żadni marines mi nie pasują... A i Tyranidzi mają swój urok i Eldarzy kilka ładnych jednostek, Tau odpowiednio dobrane też. O genokulcie nawet nie wspominam bo obiecałem sobie że poza orkami żadnej hordowej armii nie tknę...


Zaczynam z Nowym Rokiem i nowymi pomysłami. Żeby przyjemniej się czytało, to dla przypomnienia klasyk: Odświeżony wygląd bloga oraz z...

Zaczynam z Nowym Rokiem i nowymi pomysłami.
Żeby przyjemniej się czytało, to dla przypomnienia klasyk:


Odświeżony wygląd bloga oraz zmieniona nawigacja:

Galeria powstanie wkrótce a pomysł na nią wziął się z tego, że mam zamiar w tym roku poćwiczyć robienie solidnych fotek. Namiot bezcieniowy, lampy i coś lepszego od telefonu w komórce już na półce czeka.

Inne gry to sekcja gdzie będę uzewnętrzniał się o grach zarówno figurkowych ale nie koniecznie ze stajni GW oraz o planszówkach i grach video. W końcu to drugie moje najważniejsze hobby i bez sensu byłoby zakładanie o nim oddzielnego blogaska... aż tak mi się nie nudzi ;)

Z końcem roku rozstałem się resztą figurek do Chaosu i skoncentrowałem się na Orkach... Przeznaczenie... Miłość od pierwszego Waaagh... Oczywiście jest kilka rozpraszających projektów pobocznych, ale tym razem podchodzę do nich rozsądniej. Na tapecie m.in:
  • Dwie ambitne konwersje, o których wkrótce,
  • Warhammer Quest: Silver Tower - śliczne figurki, bardzo różnorodne, mam okazję wreszcie pomalować coś czego nigdy w postaci większej armii bym nie zbierał,
  • Gorechosen - fajna planszówka, fajne ludziki. Dostępne również w różnych zestawach do Age of Sigmar, ale w tym wydaniu bardziej mi się podobają - przy okazji próbka sprzętu foto, niestety brak rozmycia tła i wszystkie paprochy na materiale widać :P


Teraz pozostaje dokończyć kilka drobiazgów technicznych z blogiem i zabrać się za focenie oraz opisywanie postępów bo kontentu na półce dużo czeka.

I znowu dłuższa przerwa w aktualizacji, tym razem spowodowana kwestiami zdrowotnymi... Ale do konkretów. Ponieważ od dłuższego czasu prze...

I znowu dłuższa przerwa w aktualizacji, tym razem spowodowana kwestiami zdrowotnymi... Ale do konkretów. Ponieważ od dłuższego czasu przewija się wątek kodexów Daemonkin do WH40K, zawiesiłem malowanie armii w barwach Black Legionu i czekam na Tzeentch: Daemonkin, który ma pojawić się w wakacje.

Jednocześnie dorobiłem się własnego zestawu z aerografem, więc trenuję i podejmuję pierwsze próby z malowaniem tym ustrojstwem. Nie powiem, jest całkiem fajnie. Wprawdzie zwykle więcej czyszczenia niż malowania, ale położenie kolorów bazowych na modele to teraz sama przyjemność. I mimo technicznych zagwostek ze sprzętem zwykle zajmuje to 2-3 razy mniej czasu niż pędzlem. O oszczędnościach farby nie wspominając.

Jeśli chodzi o figurki, jeszcze niedawno rozważałem się ich pozbycie. Na szczęście kupca na nich nie było i teraz rosną w błyskawicznym tempie. Z dumą prezentuję armię którą aktualnie gram:

ORKS

Kolor fonta nieprzypadkowy, ponieważ od zawsze jeśli myślałem o orkach do 40K to wyłącznie o Kult of Speed. Rozpiski na 1000-1500 pkt oscylują wokół tej samej bazy:
  • 3 trukki wypełnione 11 Boyzami z Nobzem. Ten ostatni w zależności od potrzeb może mieć Power Klaw
  • Battlewagon w którym podróżują Nobzy z PK lub Meganobzy
  • Warboss na motorze
  • Painboy na motorze
  • Obstawa motorów dla powyższych od 3 do 6 sztuk
  • 9 Deffkopt podzielonych na 2 oddziały 4+5 w rakietami lub kustom mega blasta
  • Lootasi którzy dzielnie ostrzeliwują z własnej strefy wroga
  • Groty których jeszcze nie udało mi się wystawić :)
Do sensownej rozpiski na 2k punktów planuję tylko 1-2 zakupy, Morkanaut aby mieć coś dobrze opancerzonego z mocną bronią na terminatorów przeciwnika i w najbliższej bitwie będę testował mek guns z tym samym przeznaczeniem. Mek guns od początku mi nie pasowały do mobilnej armii, ale z braki innych pomysłów zobaczymy jak sobie radzą osłaniane przez lootasów stacjonarne działa.

Współgracze z kampanii zgodzili się abym orkami grał wszystkie bitwy dodatkowe, bo sam nie chcę zmieniać podstawowej armii (CSM). Zobaczymy która będzie spisywać się lepiej :)

No i czas na galerię dotychczas pomalowanych modeli orków:














A na koniec kilka zdjęć z 2 bitew na stole GW którego też się niedawno dorobiłem i pomalowałem :)







Pierwsze malowanie w nowym roku. Żeby złapać motywację, złapałem za fajne modele. Niedokończone, czekające w rogu półki na szczyptę weny i c...

Pierwsze malowanie w nowym roku. Żeby złapać motywację, złapałem za fajne modele. Niedokończone, czekające w rogu półki na szczyptę weny i chwilę mojej słabości. Doczekały się.

Na pierwszy ogień Daemon Prince. Opcja niebieska, żeby pasował do konwencji Tzeentchowej.







Na drugi ogień chaos sorcerer. Miał być ciemny, ale nie czarny jak reszta Black Legionu. Plan udało się jako-tako zrealizować.





Teraz czas na rhinosy i zawsze znajdzie się paru marines do pomalowania. A zaraz po rozgrzewce Forge Fiend i Terminatorzy. Omnomnomnom :-)